14.06.2015r. niedziela (13-dzień wyprawy)
  •   g. 6.45 Muszyna, pobudka na dzikim noclegu przy rzece Muszynka, ogarnięcie rowerów i siebie, dziś bez toalety porannej (nie ma jak i gdzie). Po starcie udajemy się do centrum, gdzie przy Tesco stajemy, by kupić coś na śniadanie i korzystamy z przytescowej łazienki na toaletę poranną. Mnie doskwiera prawe całe ramię, gdyż rano po nocy ściągając bluzę termiczną razem z nią zszedł naskórek, skóra odsłaniając żywe mięso. Władek mówi, że nie ciekawie to wygląda. O godz. 9-tej ma być otwarta apteka przy Tesco więc postanawiamy zaczekać, bym mógł zaopatrzyć się w kompres, środek odkażający, maść na odparzenia i plaster żelowy na poparzenia. Pani farmaceutka z apteki widząc stan ręki chce dzwonić po pogotowie, by zawiozło mnie do jakiegoś centrum pooparzeniowego, ale oddalam ją od tego pomysłu mówiąc, że mam swój cel do osiągnięcia i póki mięcho nie będzie odpadać, i nie zobaczę kości, to jadę dalej. Jeszcze raz do łazienki, zakładam to wszystko i wyjazd…
  • g. 10.10 z Muszyny
  • g. 10.25 Milik, już z opatrunkiem, szczęściarz Władek bez opatrunku
  • g. 10.30 Andrzejówka
  • g. 10.45 Żegiestów, Beskid Sądecki
  • g. 11.00 Zubrzyk
  • g. 11.10 Wierchomla
  • g. 11.25 Piwniczna Zdrój, przy zabytkowej studni z XVII w. na rynku i zarys samego rynku
  • g. 12.25 Młodów
  • g. 12.35 Obłazy Ryterskie
  • g. 12.40 Rytro
  • g. 12.55 Barcice
  • g. 13.30 Stary Sącz, tu natrafiamy na małe utrudnienia w ruchu ze względu na organizację wyścigu rowerowego CCC, ale dajemy radę dalej na…
  • g. 14.00 Mostki
  • g. 14.05 Gołkowice Dolne
  • g. 14.20 Gaboń
  • g. 14.50 Jazowsko
  • g. 15.05 Maszkowice, to już chyba Pieniny
  • g. 15.10 Łącko
  • g. 15.20 Czerniec
  • g. 15.25 Zabrzeź
  • g. 15.40 Tylmanowa
  • g. 16.30 Krościenko nad Dunajcem, fotka gdzieś z okolicy
  • g. 16.45 Grywałd, to już Tatry
  • g. 17.20 Kluszkowce i gmina Czorsztyn
  • g. 17.30 Mizerna, ale widoki krajobrazu odwrotnie proporcjonalne do jej nazwy
  • g. 17.50 Maniowy
  • g. 18.05 Harklowa
  • g. 18.15 Łopuszna
  • g. 18.20 Ostrowsko
  • g. 18.30 Gronków
  • g. 19.00 Bór
  • g. 19.10 Szaflary
  • g. 19.20 Bańska Niżna
  • g. 19.30 Biały Dunajec
  • g. 20.30 Białka Tatrzańska, zakupy kolacyjne w Żabce i kierunek na kwaterę do znajomej Władka. Po posiłku i toalecie wieczornej ja padłem z nóg, c.d.n.