18.06.2015r. czwartek (17-dzień wyprawy)
  •   g. 6.00 Budzimy się, zwijamy cały majdan, toaleta poranna na stacji, a z niej wyjeżdżamy o…
  •   g. 7.10 Samborowice, z nich cofamy się przez Czechy na…
  •   g. 7.45 Ściborzyce Wielkie
  •   g. 8.30 Rozumice
  •   g. 9.00 Lubotyń, tu zakupy w spożywczym
  •   g. 9.05 Gniewkowice
  •   g. 9.15 Nasiedle
  •   g. 9.25 Niekazanice
  •   g. 9.40 Branice, stąd na Czechy do…
  • g. 10.00 Uvalno
  • g. 10.30 Krnov, a przed nim konsumpcja wcześniej zakupionego śniadania w sklepie, dalej krajobrazowymi ścieżkami rowerowymi na…
  • g. 10.45 Krasne Loucky
  • g. 12.00 Mesto Albrechtice
  • g. 12.20 Tremesna
  • g. 12.40 Jindrichov, droga tak spokojna, że to my sami zakłócamy spokój przejazdem
  • g. 13.00 Janov, zrobiłem Władkowi fotkę miasto Janov nas wita, a tu gdyby nie stojące paroletnie auta, to jakby się czas zatrzymał, normalnie słychać własny oddech, zero człowieka. Nie mam praktyki, ale chyba jak w Czarnobylu po wybuchu elektrowni atomowej
  • g. 13.30 Petrovice
  • g. 14.30 przed m. Zlate Hory widoki na nie (P 6181679,80), a w ich centrum przerwa na czeski obiad
  • g. 16.10 Ondrejovice
  • g. 17.00 Vidnava
  • g. 17.30 Javornik, przy zamku
  • g. 18.30 Bila Voda, a za nią wdrapywanie się pod górę, by po pół godzinie przekroczyć polską granicę i znaleźć się o…
  • g. 20.00 w Lądek Zdrój. Tu za namową gospodyni opiekującej się domem parafialnym kościoła p.w. Narodzenia N.M.P. czekamy na księdza, który to dzisiaj odprawia swoją ostatnią mszę dla wiernych tej parafii, gdyż swoją dalszą posługę bożą ma sprawować na misji poza Polską, a my skromni rowerzyści chcemy mu zawrócić w głowie pytaniem: Czy możemy prosić o schronienie na noc w murach jego domu parafialnego. Po wysłuchaniu przez niego celu naszej wyprawy dostajemy przyzwolenie na nocleg w progach sali katechetycznej w/w domu. Atmosfera salki katechetycznej, jak na królewskim zamku, ale wg. mnie nie liczy się otoczenie pomieszczenia, ale okazane dobro płynące z serca księdza i gospodyni. Tutaj można było liczyć na przychylność i dobroć ludzką. Dzwonimy do naszych rodzin powiadamiając je o miejscu naszego postoju i noclegu, a potem idziemy na zasłużony odpoczynek. C.d.n.