27.06. 2015r. sobota (26-dzień wyprawy)
  •   g. 5.30 Pobudka po dobrze przespanej nocy w ciepłym łóżku, spakowanie oporządzenia, toaleta. Dobra wiadomość: ręka chyba się goi, bo ustało krwawienie i pojawiły się strupy, a to oznacza, że tkanka się odbudowuje. Krótka rozmowa z właścicielami domu i pola namiotowego, podziękowania za udostępnienie noclegu. Okazali także miły gest w postaci nie przyjęcia zapłaty za spędzoną u nich noc, chociaż w taki sposób chcą pomóc w dalszej wyprawie dla Darii.
  •   g. 6.00 wyjazd z Jarosławca
  •   g. 6.25 Łącko
  •   g. 6.35 Korlino
  •   g. 6.50 Królewo, dalej w otoczeniu masztów wiatrakowych elektrowni wiatrowych na …
  •   g. 7.05 Złakowo
  •   g. 7.10 Zaleskie
  •   g. 7.20 Duninowo
  •   g. 7.50 Wodnica
  •   g. 7.55 Ustka, tu krótka przerwa na posiłek, bo burczy w brzuchu, potem na…
  •   g. 8.30 Przewłoka
  •   g. 8.50 Wytowno
  •   g. 9.00 Machowinko
  •   g. 9.15 Objazda
  • g. 10.45 Choćmirowo
  • g. 10.55 Będziechowo
  • g. 11.05 Klęcinko
  • g. 11.15 Święcino
  • g. 11.30 Ruszcze
  • g. 11.35 Pobłocie, to już chyba tereny Kaszub
  • g. 11.45 Cecenowo
  • g. 12.00 Poraj
  • g. 12.05 Wicko
  • g. 12.10 Charbrowo
  • g. 12.25 Steknica
  • g. 12.45 Łeba, tu przerwa na obiad i zakup kabla do ładowania telefonu, dalej na…
  • g. 15.00 Nowęcin
  • g. 15.30 Szczenurze
  • g. 15.40 Sarbsk
  • g. 15.50 Ulinia
  • g. 16.05 Sasino
  • g. 16.15 Ciekocino
  • g. 16.25 Ciekocinko
  • g. 16.30 Kurowo, mała przerwa na kanapkę
  • g. 17.05 Choczewko
  • g. 17.15 Choczewo
  • g. 17.30 Lublewko, drogą nr 213 na…
  • g. 17.40 Słuchowo
  • g. 17.50 Wierzchucino, dalej przy zakolu jeziora żarnowieckiego niedaleko elektrowni na…
  • g. 18.30 Odargowo
  • g. 18.45 Dębki
  • g. 19.00 Karwieńskie Błoto
  • g. 19.30 Ostrowo, tu po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym korzystam z gościnności kumpla Pawła, który to na czas wakacji jest szefem kuchni w tutejszym sezonowym barze. Dzięki niemu mój brzuch robi się pełny i syty, potem rozmawiamy o Darii i wyprawie dla niej, dalej łączę się z Gosiaczkiem opisując gdzie wylądowałem i by nie martwiła się o nocleg, bo mam gdzie spać. Następnie toaleta wieczorna, łapię poziom i oczy same się zamykają. C.d.n.